poniedziałek, 5 czerwca 2017

błagam Cię o więcej!

Nie jestem typową żoną, tego o mnie powiedzieć nie można. Do Męża czasem się nie przyznaje, przez co on się wścieka... "byłam z mężem w sklepie", na uczelni brzmi jak wyrok, ha ha ha. No cóż, nazwisko zmienione, jeszcze nie przyzwyczajone. Nie jest źle ;) Trzeba tylko na każdym kroku Mężusia, już tak oficjalnie, upominać, że sobie pójdę w świat, jak tylko mnie trochę zaniedba. A świat jest wielki i piękny więc tak czy siak - będzie fajnie ;)

Chodzę sobie na swoją terapię i radzę sobie doskonalej ;) Nie stosuję się do dokładnie każdego zalecenia mojego psychologa, ale i tak daję rade ;) Do sesji która teraz trwa, zaczęłam podchodzić bardziej lekko, uświadomiłam sobie, że nawet jak nie zdam w czerwcu, to zdam we wrześniu i i tak będzie fajnie. Chociaż perspektywa nauki w wakacje jest straaaszna.

Chcę od życia więcej i więcej i więcej! :)))