wtorek, 5 lutego 2019

I'm still free!

Mazowieckie ma ferie. Mam i ja. To są najlepsze ferie jakie kiedykolwiek miałam. Tak! Pomimo tego, że jestem już do dawna dorosła, prowadzę swoje ognisko domowe i mam Męża - nigdy nie czułam się tak bardzo dzieckiem! Mam wolne od pracy (bo pracowanie 5 godzin tygodniowo to nie praca) i wolne na uczelni. Pracowałam bardzo ciężko i zaliczyłam wszystko przed sesją. Jaka to satysfakcja! Tym bardziej dla mnie, wiecznego studenta.

Co robię w te ferie?

Zjeżdżam na sankach, piję pyszną kawę, gram w scrabble, chodzę na basen powściekać się z bratem i mamą, chodzę do kina i na pizzę i na lody, opiekuje się moją małą chrześnicą, gotuję obiady, sprzątam tam gdzie nigdy nie miałam czasu sprzątnąć, oglądam seriale i filmy, chodzę do kosmetyczki, odwiedzam ciocie których dawno nie widziałam, był też klub z koleżankami, generalnie - bawię się świetnie :)

A Wy macie trochę odpoczynku?
Buziaki!